Kiedy miałam 14 lat moi rodzice się rozwiedli,a ja i moja starsza siostra zamieszkałyśmy z mamą.Po roku od rozwodu rodziców mama poznała jakiegoś faceta i wzięła z nim ślub.Zaszła w ciążę z czego bardzo się cieszyłam.I tak po 9 miesiącach urodziła się Megan.Po miesiącu ja obchodziłam swoje 16 urodziny.Czekałam na nie odkąd tylko pamiętam...Ubrałam słodką niebieską sukienkę i po raz pierwszy założyłam szpilki.Przyszli wszyscy...Koledzy i koleżanki ze szkoły oraz osoby,których tak w zasadzie nie znałam.Pojawił się też on George...Wtedy byłam tylko trochę w nim zauroczona...Niestety on kochał inną...Szkoda ale cóż.Dostałam mnóstwo rzeczy,a w tym jakąś książkę.Nigdy bym nie pomyślała że moja ciocia kupi mi książkę jakiegoś zespołu.A jednak...Była to książka o piątce młodych chłopaków,którzy byli w xfactor.Zaciekawiło mnie to,zaczęłam ich słuchać,a po pewnym czasie stałam się ich wielką fanką ale co mi po tym skoro oni byli sławni,a ja?Ja byłam zwykłą dziewczyną dorabiającą w schronisku dla zwierząt wszelakiej maści.Kiedy obchodziłam 18-stke urodziny nie wiem jak mój ojczym to załatwił śpiewało One Direction czyli ci,których kochałam od dawna.Byłam w nich zapatrzona jak w cudne i cudnie się ruszające błyskotki.Jak moja mama mawiała gapiłam się na nich jak nierozumny na muchę(dziwnie).A jeśli już przy rodzinie jestem moja młodsza siostra Megan miała już wtedy 4 latka więc dość szybko zaraziła się moją miłością do 1D.Wracając do koncertu na moich urodzinach...Chłopcy zadedykowali mi jedną piosenkę!Była to ich nowiutka piosenka Story of My Life...O matko jak bosko śpiewali!A teraz jest już tak około dwa miesiące po mojej 18-stce...Nadal myślę o moim zespole,a ten karzełek(moja siostra)puszcza ich piosenki na fula!Więc łapię depresję...Nadal czuję ich zapach i słyszę te cudowne głosy...Wiem!Pojadę do Londynu!Przecież mieszkam nie daleko i mam już ukończone 18 lat.Tak więc mogę ale rodzice muszą się zgodzić...No to raz kozie śmierć...Wchodzę do kuchni gdzie gotuje moja mama,a ojczym czyta gazetę...Otwieram usta i mówię
-Mogę zamieszkać w Londynie?-ich oczy momentalnie na mnie spojrzały
-Że co proszę?-mamie załamał się głos
-Mogę zamieszkać w Londynie?-zapytałam ponownie tylko nieco głośniej
-Ale ty jesteś za mała na takie wyjazdy!-mama rzucała czym się dało
-Nie jestem...Mam już osiemnaście lat...-naburmuszyłam się
-Absolutnie się z tym zgadzam...Annie ona jest dorosła pozwólmy jej...-nalegał mój ojczym
-Pomyślę o tym...A teraz idź Ely na górę i pobaw się ze swoją siostrą...-rozkazała mama
-Ok..-machnęłam ręką na znak przegranej
Jeszcze przez chwilę stałam pod drzwiami słyszałam jak mama mówi że spróbujemy,a potem pobiegłam na górę bo słyszałam też kroki kierujące się ku pokojowi w,którym stałam.Weszłam do pokoju Megan cała roześmiana.Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam śpiewać Kiss You,a mała wraz ze mną.Słodkie...Po chwili mama woła całą trójkę(mnie,Megan i Amber)na dół.Posłusznie schodzimy.Nagle mama zaczyna
-Kochana Amber jako że jesteś najstarsza,a twoja siostra Emily chce wyjechać do Londynu,pojedziesz tam z nią...-mama spojrzała na nas z powagą
-Że co ja mam jechać z nią?.?-moja siostra była oburzona
-Albo z nią pojedziesz albo wyprowadzasz się teraz z domu...Co wybierasz?-moja mama była bardzo stanowcza
-Jadę z nią..-Amber była jak przypuszczam wściekła
-Dobrze,a teraz najważniejsze...Na za tydzień macie znaleźć dom lub mieszkanie,a ja i wasza matka będziemy co miesiąc przysyłać odpowiednią sumę na rachunki i jedzenie.Oczywiście będziecie musiały znaleźć sobie prace.Zrozumiano?-ojczym podparł się o blat
-Tak jest!-krzyknęłam i czym prędzej popędziłam na górę...
__________________________________________________________________
Jak na początek nie jest źle...Czytajcie dalej! <3333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz