poniedziałek, 28 października 2013

Rozdział2-Londynie nadchodzę!!!

 Szukam już trzy dni...Nic nie ma!Jeszcze tylko cztery dni,a my nie mamy mieszkania do kupna czy nawet wynajęcia...To już chyba koniec...Chociaż zobaczę co tam u Amber.
                                                                              ******
 Jest Amber znalazła dla nas mieszkanie!Znaczy niewielki,tani domek.Oto on

 Nawet,nawet...Dobra dom jest teraz trzeba się spakować.Całe szczęście że za dwa dni koniec roku szkolnego.Tak czy siak trzeba się spakować jak mówiłam.Mam nadzieję,że cztery torby mi wystarczą...No cóż...
                                                                            ******
Już dziś zakończenie roku!W co mam się ubrać?Przecież wszystko już spakowałam do toreb,a teraz nie mam zamiaru z nich nic wyjmować.Może mama co mi pożyczy...Na szczęście pożyczyła.Po kilku poprawkach,po dodaniu dodatków i po starannej pracy przy fryzurze oraz makijażu wyglądałam tak

 No całkiem,całkiem.Ok już czas dobrze,że od rodziców na urodziny dostałam auto mogę teraz swobodnie jeździć gdzie chcę i kiedy chcę.No spoko jadę,jestem już pod liceum.Zwróciłam na siebie uwagę moim nie typowo galowym strojem.No cóż absolwentce wolno.No właśnie dzisiaj dostajemy świadectwa...No mi tak w sumie nie poszło tak źle i Charlie(mojej przyjaciółce)też nie.Dzisiaj po raz ostatni ją widzę...Trochę szkoda...No ale co ja poradzę?Chcę jechać do Londynu czy innym to się podoba czy nie!No dobra czas na rozdanie świadectw.Pani dyrektor podchodzi do mikrofonu i czyta w kolejności imiona i nazwiska uczniów.Po chwili wywołuje mnie na scenę.Lekko onieśmielona wstaję z krzesła i ruszam w stronę pani Harris(pani dyrektor).O matko jak mi się trzęsą ręce 
-Chciałabym podziękować wszystkim nauczycielom,moim znajomym i oczywiście pani Dyrektor za to że dała mi tutaj się przenieść dwa lata temu w połowie roku to dla mnie wiele znaczy.Dziękuję!-przytuliłam panią Harris i wszystkich innych nauczycieli,wzięłam dyplom i usiadłam na miejscu.
                                                                         ******
 To już dzisiaj!Jedziemy do Londynu!Za trzy godziny mamy samolot,potem trzeba będzie znaleźć ulicę na,której znajduje się nasz dom,a potem to już z górki.To już wsiadamy z Amber do mojego auta i jedziemy...Jestem w samolocie.Nudy jednym słowem...No cóż może pogram na telefonie...Nagle 
-Przepraszam możesz wyłączyć ten telefon?-zapytała stewardessa
-Oh...Przepraszam...Już wyłączam...-kliknęłam na guzik wyłączający 
 No i co teraz?.?Nudy!!!Jeszcze tylko godzina.Jakoś to przetrwam...Chyba;) 
                                                                         ******
Na reszcie wylądowałyśmy!Teraz trzeba odebrać auto,znaleźć dom i...I się rozpakować...
________________________________________________________________
Dalsze losy już nie długo...<3333

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz